KUCHNIA PORADY

Quishe na kwarantannę – Jak zrobić tani obiad?

jak zrobić tani obiad

Zdrowo, tanio, dietetycznie. OK! Tylko jak to pogodzić? Nie jest łatwo. Staram się być “gospodarną” panią domu – jakkolwiek by to archaicznie nie zabrzmiało 🙂 Prowadzę w miarę aktywny styl życia… i nie jest mi wszystko jedno co jem. To samo dotyczy mojej rodziny.

#Koronawirus a dieta

Szczególnie teraz (piszę ten tekst 2 kwietnia 2020 w okresie nasilonej i przymusowej kwarantanny społecznej), kiedy mamy ograniczenia w ruchu a na świecie swoje żniwo zbiera koronawirus staram się faktycznie nie wychodzić z domu. Robię to tylko wtedy kiedy nie muszę.

Mamy jakiś zapas jedzenia – oczywiście jak większość: mąka, kasza, makaron, jajka. Standardowo jakieś puszki, boczek, kiełbasa podsuszana.

Uwielbiam pytanie: Co na obiad? I dodatkowo (hit mojego trzynastoletniego żarłacza: “zaskocz mnie”. Kombinacja tego, co mamy i “zaskocz mnie”,

Do tego dochodzi najważniejsze nie będę siedział w kuchni zbyt długo, bo naprawdę mam co robić.

Wiec co robi taka chodząca PERFEKCJA jak ja: szybki przegląd lodówki, szafek i Bingo! Już wiem. Na obiad będzie coś fajnego. Dokładnie to będzie coś co wyjdzie.

W lodówce mam…

Pora, kawałek kiełbasy szynkowej, konserwę turystyczną (nawet nie wiedziałam, że jeszcze się zachowała – sprawdzam datę – jest OK, przetrwałaby jeszcze całe pokolenia).

Mam także: ser żółty, mąkę, jajka, zamrożony koperek, pietruszkę… To będzie na bank coś wow 🙂 Chyba.

Nie jestem geniuszem kuchni, ale upraszczam jak mogę… Wymyśliłam, że to będzie tarta.

Quisha

Ale sięgnęłam “głębiej” i znalazłam przepis na Quiche – pojęcia nie mam jak to wymówić. Czyli w sumie chyba tarta tylko super brzmi więc z założenia będzie czymś pysznym no i zaskakującym.

Tarta – składniki

  • 200 g maki pszennej
  • 100 g masła (ja dałam 2/3 margaryny i resztę masła) – miękkie
  • pół łyżeczki soli
  • 3 łyżki wody
  • Jest mi trochę łatwiej – mam robota wielofunkcyjnego brand by Lidl – więc ciasto poszło szybko
    Wsadzam ciasto do lodówki na 30min.

Nadzienie

To co jeszcze mam to:

  • por,
  • kiełbasa,
  • puszka konserwy turystycznej,
  • ser żółty
  • jajka.

Por podsmażyłam – cały – później gdzieś dopiero przeczytam, że raczej smaży się tylko białą część, ale ja miałam małą sztukę.

Do tego kawałek kiełbasy pokrojony w kostkę, na moje oko ze 4 cm, i połowa puszki

Zawartość konserwy turystycznej też podsmażyłam bo uznałam , że coś się z niej wytopi. Pora też drobno czyli na krążki pokroiłam i podsmażyłam na oleju. Kiełbasę i ser żółty (sera miałam 5 plasterków ) – pokroiłam w drobną kostkę.

Wszystko razem pomieszałam, dodałam przyprawy: sól , pieprz, papryka, okazało się, że mam zamrożone badyle – koperek, więc też go dołożyłam.

Do tego dodałam 3 jajka roztrzepane. Miałam w lodówce mały jogurt naturalny więc też dodałam. Oczywiście wszystko wymieszałam.

Po wyciągnięciu ciasta z lodówki, rozłożyłam go na formie do tarty (mam silikonową), więc nawet jej nie smaruje. Nakłuwam widelcem.
Ciasto podpiekłam, tak jak na tartę około 10 – 15min. w temperaturze 200 stopni Celsjusza.

Następnie wyłożyłam na nie “farsz” i całość raz jeszcze wsadziłam do piekarnika na ok. 45-50 minut w temperaturze 180 stopni.

Obiad za 15 zł

To co najważniejsze w tej opowieści to to, że efekt “zaskocz mnie” zadziałał. Przy tym było pysznie, w miarę zdrowo (bez obżarstwa, czyli jemy rozsądnie) i nie tak drogo. Skorzystałam w dużej mierze z tego co akurat miałam w domu.

Szacuje, że dla mojej 3 osobowej rodziny obiad kosztował około 15 zł.

Jeszcze tego samego dnia rozejrzałam się po po kuchni… Chyba wpadłam w dobry rytm – co dalej? .. ziemniaki, cebula, boczek.. jako farsz?

0 0 vote
Article Rating
Kliknij i głosuj na artykuł
[W sumie: 2 Średnio: 5]
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x